Cytaty o ciszy

Zbiór cytatów na temat cisza.

Pokrewne tematy

Razem 137 cytatów o ciszy:


Marek Żukow-Karczewski Fotografia
Benedykt XVI Fotografia
Stanisław Lem Fotografia

„Ręce w górę! W górę! (…) Coście za jedni? Ty mów! – odezwał się najwyższy z uzbrojonych podchodząc do prodziekana Aniłłowicza.
(…)
– Jedziemy do Wrocławia… jesteśmy uczonymi, uniwersytet… Polska… – dobiegały Wielenieckiego pojedyncze słowa. (…) Wszyscy stali nieruchomo. Pod dużą wierzbą przy rowie dwóch leśnych obszukiwało szofera.
– No… – rzekł dowódca, widać nie bardzo wiedząc, co robić z tym fantem – no…
Nagle wzrok jego padł na milicjanta, który coraz bardziej bladł od upływu krwi.
– Żbik, co z tym szczeniakiem?
– Melduję posłusznie, komunista, panie kapitanie. Znalazłem! – triumfująco, choć spokojnie wypalił Żbik, ów brodacz w spadochroniarskim hełmie, który postrzelił milicjanta. Podniósł w górę zakrwawioną książeczkę. Do tej pory podtrzymywał chłopca, jakby tego nie czując. Teraz puścił go. Tamten ukląkł od razu i zastygł niezdarnie na czworakach. Ze spęczniałej bluzy mundurowej kapała krew.
Żbik potrząsnął w powietrzu książeczką. Żaden z profesorów nie spojrzał w tę stronę; była cisza. Dowódca założył kciuki za pas. Marszcząc czoło wciągnął ze świstem powietrze.
– A wy co, polscy profesorowie? – ryknął nagle głosem wysilonym do zdarcia. – Co robicie?! Rozkazów bolszewików słuchacie?! Chleb moskiewski zapachniał?! Żydokomunę zaprowadzić?! Co?! Co?! Co?! – krzyczał coraz przenikliwiej, jakby upajając się własnym głosem. (…) – Bolszewika wam dali, żeby bronił?! A przed kim?! Przed kim, ja się was pytam, panowie moi?! Przed nami, przed armią polską, przed siłami zbrojnymi niepodległej rzeczypospolitej…
Urwał, krótką chwilę wytrzymał w strasznej ciszy i rzucił:
– Komuniści, wystąp! (…) Są peperowcy? Żydzi? No?!
Grupa profesorów zwarła się jeszcze bardziej, tak że Wieleniecki został zupełnie sam na jej narożu. Chwila, a wystąpiłby przed szereg. Czuł, jak pali mu pierś legitymacja partyjna i jak powoli łomocą pulsy w głowie. Dwaj leśni przeciągali przez rów milicjanta, który leciał im z rąk. Po raz ostatni zobaczył Wieleniecki twarz chłopca.
(…)
Profesorowie kupą rzucili się do autobusu. (…) Starter stęknął, szyby zadrżały i autobus ruszył od razu z drugiego biegu. Gdy mijali zakręt, od łąki rozległ się jeden głośny strzał.“

—  Stanisław Lem polski pisarz, futurysta 1921 - 2006

Powrót

Stefan Darda Fotografia
Cyprian Kamil Norwid Fotografia

„(…) cisza jest głosów – zbieraniem (…).“

—  Cyprian Kamil Norwid, książka Vade-mecum

Źródło: Laur dojrzały w: Vade-mecum

Dan Simmons Fotografia

„Religia od zawsze oferuje nam tego rodzaju fałszywy dualizm. (…) Cisza nieskończonej przestrzeni albo przytulne ciepło wewnętrznej pewności.“

—  Dan Simmons amerykański pisarz fantastyki naukowej 1948

Cykl Hyperion Cantos, Dylogia Endymion, Triumf Endymiona (1997)
Źródło: rozdział 10

Jimmy Page Fotografia
Agnieszka Osiecka Fotografia

„Pamiętam, księżyc był wysoko
i spały ptaki w dzikim winie,
i cisza była tak głęboką,
że tylko chrząszcz brzmiał w trzcinie.“

—  Agnieszka Osiecka polska poetka, autorka tekstów piosenek 1936 - 1997

Cytaty z tekstów literackich, Listy śpiewające (1970)
Źródło: Listy śpiewające (1970), s. 28.

Help us translate English quotes

Discover interesting quotes and translate them.

Start translating
Benedykt XVI Fotografia
Artur Gadowski Fotografia
Loris Karius Fotografia

„Przez moje błędy zespół przegrał finał. Przepraszam… bardzo przepraszam wszystkich. Gdybym mógł teraz cofnąć się w czasie. W tej chwili jest mi bardzo ciężko. Takie jest jednak życie bramkarza. Teraz znów muszę podnieść głowę (…) W szatni każdy próbował mnie pocieszać, ale panowała w niej głównie cisza, ponieważ wszyscy byliśmy rozczarowani.“

—  Loris Karius piłkarz niemiecki 1993

po meczu Real Madryt–Liverpool w finale Ligi Mistrzów 2018.
Źródło: Liga Mistrzów. Loris Karius skomentował swój występ, sport.pl, 27 maja 2018 http://www.sport.pl/pilka/7,65041,23459000,liga-mistrzow-loris-karius-skomentowal-swoj-wystep.html

Scott Westerfeld Fotografia
Aleksandra Ziółkowska Fotografia

„Po lasach pełno było cietrzewi. Tokowiska zaczynały się bardzo wczesną wiosną. Cietrzewie zaczynały tokować już w początkach marca. W tych miejscach robiło się z jedliny wygodne budki, wykopywało dół, by można było wygodnie nogi spuścić, obkładało się darnią, gałązkami, siadało jak na krześle i przez jedlinę obserwowało teren naokoło. Wszystko zaczynało się o drugiej, trzeciej nad ranem. Wpierw odzywał się cietrzew, który zwoływał inne, na Białorusi nazywany takawik. Zaczynał gruchać, potem raptownie słyszało się łopot skrzydeł przypominający klaskanie, brzmiało to tak: czuhsiii, czuhsiii. Pierwszy cietrzew rzucał jak gdyby wezwanie, po nim przylatywał drugi. Tokowiska bywały tak bogate, że zbierało się jakieś czterdzieści, pięćdziesiąt par. Koguty prowadziły ze sobą walkę. Walczyły nie tylko parami, czasami w jednej gromadzie zbierało się trzech, czterech samców i jeden drugiego walił na wszystkie strony. Samiczki siadały oddzielnie, tak jak damy na turnieju, w jednym rzędzie i przyglądały się. Prawdopodobnie zwycięzca szedł potem po swoje laury i odbierał nagrodę. Wszystko to zaczynało się, kiedy jeszcze było całkiem ciemno, później dopiero robiło się szaro, jaśniej i jaśniej, aż do wschodu słońca. Jeżeli działo się to na dużej polanie, na którą zaczynały padać promienie wschodzącego słońca, to w momencie kiedy tarcza słoneczna wychylała się zza horyzontu, toki zamierały zupełnie. Ten, który je zwoływał i siedział na drzewie, także cichł, bitwa ustawała, wszystko nieruchomiało. Samce i samiczki, które siedziały wygodnie, zwracały się główkami do słońca i jakieś pół minuty, czasami minutę, trwała cisza. Sprawiało to przejmujące wrażenie, było coś nadzwyczajnego w patrzeniu na ten hołd oddawany słońcu. Później zaś znowu toczyła się walka. Wszystko trwało jeszcze około pół godziny, nie dłużej, po czym ptactwo odlatywało. Wcześniej, gdy jeszcze było szaro, jak ustrzeliło się jednego samca z walczącej pary, to często drugi wskakiwał na niego i walił go dziobem, aż i jego się ustrzeliło. Strzały początkowo nie płoszyły cietrzewi, dopiero kiedy słońce było wyżej, robiły na nich wrażenie, i po jednym, drugim strzale ptaki rozpierzchały się. Cichym przykazaniem myśliwych było, aby nie wychodzić z ukrycia, dopóki cietrzewie same się nie roproszyły. Żeby nie zapamiętały, że w budkach ukryci są ludzie. Jak już odleciały, wychodziło się, zabierało zabite sztuki i wracało do domu. Wieszało się je na kilka tygodni w przewiewnym miejscu, aby mięso skruszało. Na wielkanocnym stole zawsze był cietrzew.“

—  Aleksandra Ziółkowska pisarka polska 1949

Lepszy dzien nie przyszedł już
Źródło: Z miejsca na miejsce [w: Lepszy dzień nie przyszedł już], Warszawa, Iskry 2012, str 214–215

Wanda Rutkiewicz Fotografia
Ewa Błaszczyk Fotografia
Ryūnosuke Akutagawa Fotografia

„W moim życiu najważniejsze jest kino. Samo życie jest spektaklem, podczas którego kurtyny czasami opadają. To nie nagła pustka na sali powoduje, że za kulisami zapada cisza.“

—  Djibril Diop Mambéty 1945 - 1998

Źródło: Kino jest potęgą wyobraźni… wystarczy zamknąć oczy żeby powstał film…, afryka.org, 25 maja 2007 http://afryka.org/afryka/kino-jest-potega-wyobrazni--8230--wystarczy-zamknac-oczy-zeby-powstal-film--8230-,news/

Erich Maria Remarque Fotografia

„Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit. Etiam egestas wisi a erat. Morbi imperdiet, mauris ac auctor dictum.“

x