Cytaty na temat Zakład

Zbiór cytatów na temat zakład.

Pokrewne tematy

Razem 181 cytatów:


Andrzej Majewski Fotografia
Piotr Morta Fotografia
Jan Stanisław Jankowski Fotografia
Jürgen Stroop Fotografia
Michel Foucault Fotografia
Clive Barker Fotografia
Robert Sheckley Fotografia
Katarzyna Wasilkowska Fotografia

„Adela już zakłada suknię cienką,
Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj.
Gdy spytasz ją – dla kogo ta sukienka?
To dla kochasia, który odszedł w siną dal…“

—  Bogusław Choiński poeta polski, autor tekstów piosenek, scenarzysta, malarz 1925 - 1976

Źródło: piosenka W siną dal z rep. duetu Iga Cembrzyńska i Bohdan Łazuka oraz zespołu Babsztyl

Help us translate English quotes

Discover interesting quotes and translate them.

Start translating
Dietrich von Hildebrand Fotografia
Martin Heidegger Fotografia
Wiesław Michnikowski Fotografia

„W czasie wojny zostałem skierowany przez niemiecki urząd pracy do zakładów naprawczych Elektrycznej Kolejki Dojazdowej w Grodzisku Mazowieckim. Tam pewnego razu dostałem polecenie, żeby zreperować pantograf. I jak się tym zajmowałem, kopnął mnie prąd. Zleciałem z wagonika na ziemię. Musiałem upaść na głowę, bo po wojnie zostałem aktorem…“

—  Wiesław Michnikowski aktor polski 1922 - 2017

Źródło: Wiesław Michnikowski lubił żartować, ale aktorstwo traktował bardzo poważnie https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1722020,1,wieslaw-michnikowski-lubil-zartowac-ale-aktorstwo-traktowal-bardzo-powaznie.read, polityka.pl, 29 września 2017

Tadeusz Wojda Fotografia

„Marsz, chociaż zakłada przeciwdziałanie domniemanej dyskryminacji wspomnianych środowisk, w rzeczywistości sprzyja dyskryminacji innych – tych, których sumienie jest wyczulone na dobro społeczne, chrześcijańskie i obyczajowe, a także jest miejscem obrażania i robienia parodii z treści, które są dla wierzących najwyższą wartością.“

—  Tadeusz Wojda polski duchowny rzymskokatolicki 1957

odezwa wydana do mieszkańców archidiecezji w związku z zaplanowanym na 20 lipca 2019 w Białymstoku marszem równości.
Źródło: Konrad Karkowski, Marsz Równości w Białymstoku. Arcybiskup Tadeusz Wojda, metropolita białostocki: „Marsz sprzyja dyskryminacji innych” https://poranny.pl/marsz-rownosci-w-bialymstoku-arcybiskup-tadeusz-wojda-metropolita-bialostocki-marsz-sprzyja-dyskryminacji-innych-07072019/ar/c1-14257539, poranny.pl, 7 lipca 2019

Witold Gombrowicz Fotografia

„Krzyknąłem, że nie jestem ani pisarz, ani członek czegokolwiek, ani metafizyk, czy eseista, że jestem ja, wolny, swobodny, żyjący… Ach, tak, odrzekli, jesteś więc egzystencjalistą.

Ale nagość moja, transoceaniczna, stamtąd, z pampy, nagość, która była mi potrzebna do miłości mojej z Argentyną (wbrew memu wiekowi!) nie pozwalał mi nie być z nimi obnażającym. Wytworzyła się nieprzyzwoitość. Z jakimż zażenowaniem te tuzy przyjmowały mój wzrok namiętnie naiwny, dobierający się do nich poprzez ubranie… śmiertelna dyskrecja, dyskretna melancholia, zgaszenie taktowne, odpowiadały mojemu żądaniu stamtąd, z peryferii świata, z ojczyzny Indian. Ubrani od stóp do głowy, opatuleni, choć maj przecież, z twarzami wystylizowanymi przez fryzjerów… a każdy miał w kieszonce mały posążek, zupełnie nagi, by mu się przypatrywać okiem znawcy. Panuje skromność i rozwaga. Nikt nie narzuca się nikomu. Każdy robi swoje. Produkują i funkcjonują. Kultura i cywilizacja. Uwięzieni w stroju, ledwie się mogą ruszać, podobni do owadów posmarowanych czymś lepkim. Kiedy zacząłem zdejmować spodnie powstał popłoch, dawaj drała drzwiami i oknami. Pozostałem sam. Nikogo nie było w restauracji, nawet kucharze uciekli… dopierom wtedy się spostrzegł, że co to, na Boga, co robię, co ze mną… i skrzywiony stałem z nogawką jedną na nodze, drugą w ręku.

Wtem Kot wchodzi z ulicy i widząc mnie tak stojącego pyta ze zdumieniem: - Co ty, zwariowałeś? Mnie wstyd i chłodno, odpowiadam, że tak trochę zacząłem się obnażać, a wszystko uciekło. Mówi: - Oszalałeś, tobie się w głowie pomieszało, gdzie by tu kto się twojej nagości przestraszył, przecie na całym świecie nie znajdziesz takiego zdzierania szat, jak tutaj… czekaj, na królików trafiłeś, ale ja ci sproszę lwów takich, że choćbyś goły na stole tańczył, ani mrugną! Stanął tedy zakład między nami, zakład szlachecki i polski (bo ja z Kotem nie po argentyńsku a po polsku się czułem, bo tę babkę wspólną mieliśmy), i nie dzisiejszy, chyba tak z końca zeszłego stulecia. No, dobra! Sprosił kogo trzeba, intelekty najbrutalniej obnażające, ja nic, aż kiedy już do wetów przyszło, zaczynam portki zdejmować. Zwiali, grzecznie przeprosiwszy, że niby czas na nich! Więc Leonor Fini i Kot do mnie mówią: - Jakże to, nie może być żeby oni się przestraszyli, przecie intelekty wyspecjalizowane w tym mają! Mnie ciężko bardzo i źle na duszy, smutek mnie zżera, mało brakowało a byłbym się gorzko rozpłakał, ale mówię: - Cała rzecz w tym, że oni, uważacie, nawet rozbieraniem się ubierają i nagość to u nich tylko jedna para pantalonów więcej. Ale jak ja tak zwyczajni portki spuściłem, to ich zemgliło, a głównie dlatego, żem nie robił tego wedle Prousta, ani a la Jean Jacques Rousseau, ani wedle Montaigne'a czy w sensie egzystencjalnej psychoanalizy, tylko ot tak sobie, byle zdjąć.“

—  Witold Gombrowicz pisarz polski 1904 - 1969

Dziennik 1961-1966

Ryszard Franciszek Makowski Fotografia
Leszek Kołakowski Fotografia
Suzanne Collins Fotografia

„Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit. Etiam egestas wisi a erat. Morbi imperdiet, mauris ac auctor dictum.“