Cytaty na temat kilogram

Zbiór cytatów na temat kilogram.

Pokrewne tematy

Razem 25 cytatów:


Andrzej Majewski Fotografia
Keith Richards Fotografia

„Zastanawiam się tylko, co stało się z naszym autem, które zostało na policyjnym parkingu w Fordyce. W panelach ukryte tam były kilogramy narkotyków. Może ktoś tym autem jeszcze jeździ i nie wie, co ma?“

—  Keith Richards brytyjski muzyk rockowy, gitarzysta (The Rolling Stones) 1943

wspominając pierwsze aresztowanie przez policję.
Źródło: wyborcza.pl, 14 listopada 2010 http://wyborcza.pl/1,75480,8656381,Rolling__Life_.html#ixzz15jK1cbch

Paulina Janczak Fotografia
Piotr Nowak Fotografia

„Schudnięcie kilku kilogramów do roli Stefana przyszło mi bez trudu. Dla dobrej roli, a taką niewątpliwie gram we Wszystko przed nami, byłbym gotów na znacznie więcej poświęceń“

—  Piotr Nowak aktor polski 1976

Źródło: Nowak musiał się odchudzić dla roli we „Wszystko przed nami”, teletydzien.pl, 20 sierpnia 2012 http://www.teletydzien.pl/gwiazdy/news-nowak-musial-sie-odchudzic-dla-roli-we-wszystko-przed-nami,nId,629233

Włodzimierz Szaranowicz Fotografia

„Mówiono, że jest w dobrej formie, ale utył 2 kilogramy.“

—  Włodzimierz Szaranowicz polski dziennikarz sportowy 1949

o Peterce.
Skoki narciarskie, Trondheim 2003

Władysław Frasyniuk Fotografia
Sławomir Izdebski Fotografia

„Tragiczna sytuacja na rynku mięsa i zbóż. Ceny żywca wieprzowego spadają poniżej 3 zł za kilogram. Lepper ma władzę nad całym rolnictwem, przed wyborami mówił, że wie, skąd wziąć pieniądze dla rolników.“

—  Sławomir Izdebski polityk polski, senator 1971

o sytuacji na wsi pod rządami Andrzeja Leppera.
Źródło: Rolnicy z Samoobrony zablokują Leppera?, wyborcza.pl, 21 grudnia 2006 http://wyborcza.pl/1,76842,3806219.html

Help us translate English quotes

Discover interesting quotes and translate them.

Start translating
Bartosz Porczyk Fotografia
Jan Karski Fotografia

„Obóz, jak się zorientowałem. Obejmował teren około półtora kilometra kwadratowego płaskiego terenu. Otoczony był solidnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, rozpiętego kilkoma rzędami pomiędzy drewnianymi słupami. Ogrodzenie miało ponad dwa i pół metra wysokości. Po zewnętrznej stronie przechadzały się patrole w odstępach około pięćdziesięciometrowych. Po stronie wewnętrznej strażnicy z bronią stali co jakieś piętnaście metrów. Za drutami stało kilkanaście baraków. Przestrzeń pomiędzy nimi wypełniał gęsty, falujący tłum. Więźniowie tłoczyli się, przekrzykiwali. Z kolei strażnicy starali się utrzymywać ich we względnym porządku…
… Po lewej stronie od bramy, o jakieś sto metrów za ogrodzeniem, był tor kolejowy, a właściwie rodzaj rampy. Prowadził od niej do ogrodzenia chodnik zbity z desek. Na torowisku stał pociąg złożony z około trzydziestu wagonów towarowych. Były brudne i zakurzone…
… Mijaliśmy akurat jakiegoś starca. Siedział na ziemi nagi i rytmicznie kiwał się do przodu i tyłu. Jego oczy błyszczały i nieustannie mrugał powiekami. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Obok leżało dziecko w łachmanach. Miało drgawki. Z przerażeniem spoglądało dookoła.
Tłum pulsował jakimś obłędnym rytmem. Wrzeszczeli, machali rękami, kłócili się i przeklinali. Zapewne wiedzieli, że niedługo odjadą w nieznane, a strach, głód i pragnienie potęgowały poczucie niepewności i zwierzęcego zagrożenia. Ludzie ci zostali wcześniej ograbieni z całego skromnego dobytku, jaki im pozwolono zabrać w tę podróż. Było to pięć kilogramów bagażu. Były to zwykle jakieś najpotrzebniejsze w drodze przedmioty. Poduszka, jakieś okrycie, trochę jedzenia, butelka z wodą. Czasem kosztowności czy pieniądze. Docierała tu przeważnie ludność gett, która nie miała już nic…
Pobyt w obozie nie trwał długo. Zazwyczaj nie dłużej niż cztery dni. Potem pakowano ich w wagony na śmierć. Przez czas pobytu w obozie prawie nie otrzymywali jedzenia. Zdani byli na własne zapasy.
Baraki obozowe mogły pomieścić mniej więcej połowę więźniów. Drugie tyle pozostawało na dworze. Powietrze wypełniał odór ludzkich odchodów, potu, brudu i zgnilizny…
… Oficer SS, odpowiadający zapewne za załadunek, stanął przed tłumem Żydów. Nogi rozstawił szeroko.
– Ruhe! Ruhe! Spokój! – wrzasnął. – Wszyscy Żydzi mają wejść do wagonów. Pojedziecie tam, gdzie jest dla was praca. Ma być porządek. Nie wolno się pchać ani opóźniać załadunku. Kto będzie wywoływał panikę albo stawiał opór, zostanie zastrzelony.
Przerwał i wbił wzrok w masę ludzką przed sobą. Spokojnie zaczął otwierać kaburę pistoletu. Wyjął broń. Pierwsze szeregi Żydów zaczęły się cofać. Niemiec zaśmiał się i oddał trzy strzały w tłum. W grobowej ciszy rozległ się przeszywający krzyk. Spokojnie schował pistolet.
– A teraz do wagonów! Raus! – wrzasnął.
Tłum zamarł. Z tyłu rozległy się strzały. Ludzie ławą ruszyli do przodu, krzycząc przeraźliwie. Zbliżali się do drewnianego pomostu. Ludzki strumień był jednak zbyt szeroki, aby się w nim pomieścić. Esesmani otworzyli ogień. Pędzący zaczęli padać. Rozległ się głuchy tupot nóg po deskach rampy. Teraz zaczęli strzelać strażnicy stojący przy wagonach. Tłum przyhamował.
– Ordnung! Ordnung! – wrzeszczał esesman.
Pierwsi Żydzi wpadli do wagonu. Niemcy przy drzwiach odliczali ich. Po liczbie „sto czterdzieści” esesman zawył „Halt!” i dwukrotnie strzelił. Przystanęli. Pociąg powoli szarpnął i nowy wagon wtoczył się na wysokość pomostu. Zaczęli go wypełniać nowi więźniowie.
Wedle wojskowych regulaminów wagon towarowy przeznaczony był na osiem koni lub czterdziestu żołnierzy w transporcie. Upychając ludzi na siłę i bez jakiegokolwiek bagażu, można było pomieścić w wagonie sto osób. Niemcy wydali rozkaz pakowania po stu trzydziestu, ale jeszcze dopychali dodatkową dziesiątkę. Gdy drzwi nie dały się zamknąć, tłukli na oślep kolbami, strzelali do środka wagonu, wrzeszczeli na nieszczęsnych Żydów. Ci, aby zrobić miejsce dla nowych, wspinali się na ramiona i głowy już znajdujących się wewnątrz. Z głębi wagonu dochodził jakiś potępieńczy ryk i wycie.
Gdy upchnięto już sto czterdzieści osób, strażnicy przystąpili do zamykania drzwi. Były ciężkie, wykonane z drewna obitego żelazem. Miażdżyły wystające na zewnątrz kończyny wśród wrzasków bólu. Po zasunięciu drzwi zabezpieczano je żelazną sztabą i ryglowano.
Przed załadunkiem na podłogę wagonów sypano warstwę niegaszonego wapna. Oficjalnie był to zabieg higieniczny. Chodziło o nie rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych. W praktyce wapno gwałtownie absorbowało wilgoć z powietrza. Spadała zawartość tlenu i ludzie zaczynali się dusić. Równocześnie wapno w kontakcie z ludzkimi odchodami wydzielało trujące substancje, między innymi chlor. Ten zaś dusił stłoczonych więźniów. Niemcy osiągali podwójny cel. Choroby zakaźne istotnie się nie rozprzestrzeniały, a wagon można było łatwiej po transporcie wymyć. Po drugie, transportu tego nie przeżywało wielu „podróżnych”. A o to przecież chodziło.
Czasami od polskich kolejarzy docierały informacje, że takie wagony z Żydami stały na bocznicach po kilka dni. Po otwarciu znajdowano w nich same trupy…
… Na obozowym placu pozostali zabici i konający. Strażnicy przechadzali się wolnym krokiem i dobijali ich strzałami w głowę. Wkrótce zapanowała cisza…“

—  Jan Karski prawnik, dyplomata, wykładowca akademicki, polski kurier czasów II wojny światowej 1914 - 2000

Karski dostał się w przebraniu strażnika do obozu tranzytowego dla Żydów w Izbicy, który był „ostatnim etapem” przez obozem zagłady w Bełżcu.
Tajne państwo: opowieść o polskim Podziemiu

Lucjan Kydryński Fotografia

„Postaram się ograniczyć słodycze i zgubić kilka kilogramów.“

—  Danuta Hojarska polski rolnik i polityk 1960

o postanowieniach noworocznych na 2011 rok.
Źródło: B. gwiazda Samoobrony imprezuje, Cymański – na plaży, wp.pl, 31 grudnia 2010 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,B-gwiazda-Samoobrony-imprezuje-Cymanski---na-plazy,wid,12994938,komentarz.html

Tadeusz Wacław Korzybski Fotografia
Krzysztof Respondek Fotografia

„Nie jestem megagwiazdą i z rozpoznawalnością na ulicy nie mam problemów. Może dlatego, że telewizja dodaje 6 kilogramów i 6 lat.“

—  Krzysztof Respondek polski aktor i piosenkarz 1969

Jeżeli mnie ktoś rozpozna po nazwisku zazwyczaj mówi: „niech pan pozdrowi brata”.
Źródło: Popularność z przymrużeniem oka http://www.barwyszczescia.pl/4126/popularnosc-z-przymruzeniem-oka.html

Wisława Szymborska Fotografia

„Sto kilogramów waży serce orki, ale pod innym względem lekkie jest.“

—  Wisława Szymborska polska poetka, noblistka 1923 - 2012

Źródło: Pochwała złego o sobie mniemania

Włodzimierz Szaranowicz Fotografia

„Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit. Etiam egestas wisi a erat. Morbi imperdiet, mauris ac auctor dictum.“