„Yma Sumac – dziewczyna, która już umarła, a dysponowała przeszło czterema oktawami, od barytonu do najwyższych koloratur sopranu. Była Peruwianką i na pewno Indianką. Z czasem wytwórnie zmusiły ją do śpiewania standardów tanecznych, dansingowych, ale są nagrania, gdzie ona głosem przy dzikiej muzyce odgrywa dżunglę. Tajemnicze szelesty i ryki jaguarów. Śpiewa dżunglę sopranem i barytonem naraz. Ja byłem zachwycony Ymą Sumac, no i dzięki niej po raz pierwszy poczułem rytm.”Jacek Kleyff Źródło: Rozmowa, Wołowiec 2012, s. 12.