„Z natury jestem introwertykiem, powiedział do głuchej już słuchawki. Walczyłem, na swój sposób, aby znaleźć drogę do zrozumienia rzeczy wyższych, do chociażby odrobiny piękna. Kiedy miałem dobre dni, czułem, że było to w zasięgu ręki, tuż, tuż, gdzieś we mnie, gdzieś wewnątrz. Ale wciąż łudziło mnie. Uwikłałem się w rzeczy, w świat i jego bałagan i nie potrafię oprzeć się temu. Znalazłem się w niewoli groteski, tak jak uprzednio byłem w niewoli codzienności. Morze wypluło mnie z głębin w górę; życie na lądzie wciąga mnie w dół.”Salman Rushdie książka Szatańskie wersetySzatańskie wersety (1988)
„Każdej nowej idei, Mahoundzie, stawia się dwa pytania. Pierwsze zadaje się wtedy, gdy idea jest słaba: JAKIEGO RODZAJU IDEĄ JESTEŚ? Czy należysz do tych idei, które idą na kompromis, układają się, przystosowują do społeczeństwa. Szukają dla siebie schronienia, aby przetrwać, czy też jesteś przekorną i krwiożerczą myślą, sztywną jak kij ciężką idiotką, która prędzej złamie się niż ugnie pod podmuchem wiatru? – Tym rodzajem, który najprawdopodobniej, dziewięćdziesiąt dziewięć razy na sto, zostanie starty na proch; ale, za setnym razem, zmieni świat.”Salman Rushdie książka Szatańskie wersetySzatańskie wersety (1988)
„Tej świetlanej stolicy widzialnego siły niewidzialnego zadały straszny cios. (…) Teraz musimy sprawić, by rana nie okazała się śmiertelna. By świat tego, co widzialne, zatriumfował nad tym, co otoczone tajemnicą, dostrzegalne tylko przez skutki swych okropnych czynów.”Salman Rushdie o zamachu z 11 września 2001 na Nowy Jork.