„wieczór chwieje sięjak bezradne zwierzę na miękkich łapachw popielniczkach zasypiają papierki wokółkumulowanych uczućnie jesteśmy niczym pozatłumem poluzowanych wcieleńw spiralnych kolejkachmoże właśnie tak ocali nas miasto”Karolina Sałdecka Źródło: Czerwiec – lipiec – czerwiec