„Jej śmierć w wieku trzydziestu ośmiu lat była wstrząsem dla całej rodziny. Został po niej nie skończony sweter, który robiła na drutach dla pasierba, na jego dziesiąte urodziny, i trochę pieniędzy uciułanych na operację…”Asja Łamtiugina Gieniusia
„Gieniusia była moją ciotką. To ona wyhaftowała wyprawkę na moje narodziny. Nie pamiętam, kiedy zaczęłam się jej uważnie przyglądać, mogłam mieć siedem albo osiem lat. Śniada, czarnowłosa, ubrana w soczyste kolory, z purpurową szminką na ustach i krwistym lakierem na paznokciach, na tle szaroburej powojennej ulicy wyglądała jak tęcza. Mężczyźni przystawali i odwracali za nią głowy, kobiety opuszczały wzrok, nagle zasmucone. Gieniusia nie miała jednak szczęścia w miłości. Świadczyła o tym fotografia z niedokładnie odciętym mężczyzną, z którego zachował się fragment nogawki i buta. Nie wiem, jak miał na imię.”Asja Łamtiugina Gieniusia