„Szefowie Amesa wiedzieli, że jest on pijaczyną i że wykorzystuje tajne lokale CIA do uprawiania przygodnego seksu. W każdym innym zawodzie, w każdym innym przedsiębiorstwie, w każdej fabryce czy w banku, takiego typa wywalono by na depnięty pysk, a już z pewnością by nie awansowano, tymczasem Amesowi powierzono Sekcję Rosyjską kontrwywiadu CIA! Gdy FBI zauważyło, to był 1986, iż Ames spotyka się po kryjomu z rosyjskim dyplomatą - dyrektoriat CIA zignorował ten meldunek. Gdy cztery lata później pewna pracownica Agencji zwróciła swym szefom uwagę, że Ames szasta podejrzanie gotówką - zignorowano i ten fakt! Czy pan wie, pułkowniku, że włoska policja znalazła Amesa pijaniusieńkiego w rzymskim rynsztoku, z tajnymi dokumentami, które targał balując? I mimo tego zezwolono mu dalej kierować Działem Rosyjskim! Czy w KGB możliwa byłaby taka heca, taka gangrena głównej służby mocarstwa, panie pułkowniku?”Aldrich Ames