„Uwielbiam Bacha, coraz więcej gram Mozarta, a także muzyki współczesnej. Zwłaszcza Koncert Lutosławskiego otworzył przede mną nieznany dotąd obszar muzycznego piękna. To wspaniały utwór, napisany świetnie na fortepian. Daje pianiście możliwość pokazania się od różnych stron: fakturą nawiązuje do XIX-wiecznej tradycji, wymaga impresjonistycznej wrażliwości na barwę, bartókowskiej precyzji rytmicznej, śpiewnego dźwięku i szerokiej frazy. Uwielbiam ten koncert i ćwiczę go jak Bacha. A do Bacha mam specjalny stosunek, ale też ta muzyka wymaga specjalnego nastawienia. Bacha nie można grać 'z marszu', ani mieszać go z inną muzyką. Podobnie jest z Schubertem.”Ewa Pobłocka Źródło: „Studio” 1994, nr 5
„(…) bardziej niż mistrzowie techniki poruszają mnie pianiści, których gra zawiera wielki ładunek emocji i liryzmu (…).”Ewa Pobłocka Źródło: „Studio” 1994, nr 5
„Jestem wielką miłośniczką śpiewu. Z upodobaniem akompaniuję śpiewakom, z przyjemnością chodzę do opery. W niemal każdym utworze Mozarta słyszę którąś z jego genialnych oper.”Ewa Pobłocka Źródło: „Studio” 1994, nr 5