„Przez dwa dni pokój oznaczony numerem 32/57 stał pusty, potem wstawiono w nim nowe okno, i nowego pacjenta. Ciężkiego neurotyka-autystę… Miejskiego architekta, którego automatyczne instalacje przeciwpożarowe, kosztowały miasto życie kilkudziesięciu mieszkańców, oraz fortunę w odszkodowaniach i honorariach prawniczych…Rozczarował pielęgniarza. Ten tylko krzyczał po nocach, w przeciwieństwie do swojego towarzyskiego poprzednika… Niestety nie pamiętał nazwiska, coś z katedrą, albo kaplicą… Szkoda, myślał pielęgniarz, rozdzielając leki przed obchodem… Ci najmilsi odchodzą pierwsi…”Tomasz Kapel Źródło: Judas Church