Sufjan Stevens: Cytaty o myślach

Odkryj ciekawe cytaty na temat myśl.
Sufjan Stevens: 83 cytaty0 Polubień

„Muzyka ma zasadnicze znaczenie dla mojego życia. Ona stała się niezbędna dla mojego zdrowia. Myślę, że… jeśli nie mógłbym już pisać muzyki… Chciałbym umrzeć. Tak się czuję. Nie mógłbym wyjaśnić tego lepiej.”

Sufjan Stevens

Źródło: „Soundvenue”, 30 kwietnia 2011 http://www.soundvenue.com/features/2011/04/28/sufjan-stevens-pladen-er-en-proces-af-selvsabotage

„Internet to tylko duża komora plotek – dlatego jest tak fascynujący i zabawny. To wspaniała platforma dla powierzchownej komunikacji. Czuję, że Internet powinien zostać w jakiś sposób rozbrojony. Istnieje potrzeba filozoficznego podważenia. Bierzemy go zbyt poważnie i dosłownie. Dla odniesienia idziemy do Wikipedii, która pełna jest nieścisłości i dezinformacji. Jest to pewien rodzaj piękna – wszystko jest wytworem wyobraźni; nie jest rzeczywistością w ogóle. Ktoś mówił mi, że jest tam wideo Steve Gadda, albo jakiegoś innego perkusisty na YouTube. To było najbardziej błahe nagranie, ale w ciągu dwóch czy trzech komentarzy dwaj mężczyźni kłócą się kto był najlepszym perkusistą na świecie i planują między sobą miejsce spotkania i walki. To było pełne przekleństwa. Wydaje się dziwne, jak szybko dostajesz wiadomość od tego do tego. To co kultywuje Internet, jest szaleńcze i bardzo dziwne. Myślę, że to nie jest zdrowe. Powinni zakazać zamieszczania komentarzy! To koszmarna sprawa gdzieś wejść, żeby uzyskać informacje albo kupić bilety i wszędzie napotykać przekleństwa. Przypuszczam, że to jest jak z graffiti w stoisku łazienkowym: chcesz po prostu się odlać i utykasz patrząc na bluźnierstwa na ścianie albo brutalnie dobitne rysunki.”

Sufjan Stevens

Źródło: „Drowned In Sound”, 1 grudnia 2011 http://www.interviewmagazine.com/blogs/music/2009-12-01/sufjan-stevens-bqe/

„Czuję jak ludzie, a w szczególności Amerykanie, tworzą swoisty archetyp religii i robią wielkie streszczenia na temat kultury i społeczeństwa. Islam jest tego doskonałym przykładem. Ludzie mają skłonność do błędnego interpretowania islamu i traktują stereotypowo jego wiarę, opartą na podstawie czynów garstki agresywnych jednostek. To przepiękna religia, która jest odrzucona ze względu na stworzoną dla niej szufladkę w naszej kulturze. W co wierzę i to co piszę pochodzi z wielkiej miłości do ludzkości, a jeśli ludzie chcą to interpretować to już jest inna droga, a ja nie mogę nic zrobić, aby ich powstrzymać. Czuję się jak dwa różne aspekty pomiędzy: chrześcijaństwem, które jest osobistą wiarą i miłością; i chrześcijańskim światem, który niestety jest wszystkim o czym niektórzy ludzie myślą gdy myślą o chrześcijaństwie. Świat chrześcijański jest brzydką, pełną nienawiści instytucją, która ustawia się w szeregu z chrześcijaństwem. Czuję, że ciągle muszę samodzielnie rozwiązać, pomiędzy tym w co wierzę, a tą śmiertelną instytucjonalną jednostką. Nie czuję przynależności do tego w co ludzie wierzą, bądź do czego naciskają – i mam nadzieję, że mogę tworzyć tę różnicę w mojej muzyce. Ale jestem tylko śpiewającym gawędziarzem z małym głosem naprawdę.”

Sufjan Stevens

Źródło: „Vanguard”, 28 lipca 2004 http://www.psuvanguard.com/2.4081/the-man-from-michigan-1.1138510/

„Jestem wiecznie młody. Jak dobry Amerykanin, poszedłem do koledżu sztuk wyzwolonych. Byłem kompletny. I rozwinąłem umiejętność krytycznego myślenia i liberalnego światopoglądu. Grałem na oboju w orkiestrze i w śródścienny tenis. Dołączyłem do klubów literackich, pisałem dla studenckiej gazety, uczestniczyłem w marszu praw kobiet na Kapitolu. Paliłem papierosy i pokonałem mój lęk wysokości. Kąpałem się na golasa w jeziorze Michigan i pocałowałem dziewczynę na dachu fabryki. Jak każdy, żyłem wielkim amerykańskim snem […] W Detroit zostałem kilka razy pobity przez uliczne gangi, mój rower został skradziony, miałem szwy na wardze i ssałem kciuk aż do jedenastego roku i miałem wystające zęby. Sprawy nie wyglądały dobrze. Przeprowadziliśmy się na północ do Alanson do mieszkania z najmniejszych mostów obrotowych w Michigan. Pływaliśmy przy mieliźnie rzeki Crooked i od drzwi do drzwi sprzedawaliśmy czekoladki Morleya. Miałem ubraną białą szatę w kościele metodystów i zapalałem świece przed każdym nabożeństwem. Później, gdy uderzył okres dojrzewania, kładłem żel na włosach i nosiłem mój kołnierz w górę i mocno podwijałem nogawki u spodni. W koledżu, miałem ubrane sandały, bandanę i koszulki farbowane techniką tie-dye. Czytałem Bukowskiego, Williama Blake’a i Allana Ginsberga. Nic dziwnego, że byłem taki zmieszany!”

Sufjan Stevens

Źródło: „Eastern Echo”, 26 marca 2004 http://web.archive.org/web/20040423090433/http://www.easternecho.com/cgi-bin/story.cgi?4270