„Tymczasem peron pustoszał z głosów– obcego szumu.I nie zastałem już na nimtwoich, uwielbianych przez wiatri wszystkie dziesięć palców, włosów,Tory – jeszcze ciepłe – prężyły sięi wyciągały, coraz bardziej odległe;a mój cień kładł się na nich,nieruchomy, jak milcząca plamawzlotów i upadków, coraz cięższych.Nie, umiałem pomóc muzrobić kroku w tył.”Robert Adamczak Źródło: Bilet w jedną stronę
„Gładzę blat stołu, który nie chce się zamienić w wyśnioną z kataloguwyścigówkę. Ach, gdyby tak siedząc tu i teraz wsiąść,przekręcić kluczyk, ruszyć z piskiem opon.Pędzić tam, gdzie nigdy nie dotarłbym przed sobą,Oddalać się od rzeczy poznanych ku rzeczom wyrastającym zza zakrętów.Zwalniać, by przyspieszać. Nie spać, nie jeść, nie pić.Zmywać deszcz z przedniej szyby i ścigać się z prędkościąwiatru, co nie potrzebuje roztrzaskiwać się o drzewaani zrywać ochronnych barier”Robert Adamczak Źródło: Szklanka mleka z winem owocowym