„opustoszała jest w niedzielne południe nasza ulicazostają tylko ci którzy muszą reszta wyjeżdża za miastołapać wiatr w płuca zachłystywać się wonią wsiobmywać ciała w strumieniach lub wspinać się na szczytyz pewnością ma to jakiś sens z pewnościąbo czyż nie bardziej zielona jest trawa na łąkachniż mech na chodnikach, parapetach i murach”Piotr Maur Źródło:
„kurczą i rozkurczają się ścięgna w panicznej ucieczcechoć wypatroszone i obdarte ze skórywiszą na gałęzia psy łapczywie pochłaniają ich wnętrzności”Piotr Maur Źródło: