„Wyłączasz charczące radio,słyszymy jak płatki śniegu wpadająprzez szczelinę po rozbitych dachówkach.(…)W nocy budzę się,przestraszony, że umrę.Budzisz się także, całujesz mnie w czoło.Idę do toalety, podmuchy wiatruwrzucają śniegowe płatki przez wywietrznik.”Pavel Kolmačka Źródło: ***, tłum. Jakub Pacześniak