„Wzięła go pod rękę. Miała łzy w oczach. Chciała dotrzymać mu kroku, chciała żeby było choć trochę cieplej. Do podartych, związanych sznurkiem butów wciskał się śnieg. Rozdarte, związane sznurkiem serce zalewał smutek.”Paullina Simons Jeździec Miedziany
„Aleksander chciał podnieść z podłogi swoje serce. Ale było ciemno i nie mógł go znaleźć. Słyszał, jak toczy się po podłodze, słyszał jak bije, krwawi, pulsuje gdzieś w rogu celi.”Paullina Simons Tatiana i Aleksander
„Tatiana wiedziała, że gdyby wyznał Daszy prawdę nie miałby wyboru: musiałby pójść swoją drogą i nie stałby się częścią jej przesyconego zdradą i bólem życia. Straciłaby i jego, i Daszę. Nie mogłaby z nią żyć, wiedząc, że jej pełne piersi, jej śliczne włosy, usta i dobroć serce nie wystarczą dla mężczyzny, którego kochała. Przepaści, która podzieliłaby ich rodzinę, nie spiąłby żaden most, nawet most siostrzanej miłości. Nie, Tatiana nie mogła rościć do niego praw. Dobrze o tym wiedziała. Rzecz w tym, że wcale nie rościła. Że nie próbowała go odzyskać. Aleksander nie był towarem, a ona klientką, która przychodzi do sklepu i mówi: podoba mi się. Chyba go wezmę. Tak, powinien się nadać. Nie walczyła o jego serce. To on do niej przyszedł. To on wkroczył w jej młode, samotne życie i pokazał jej, że można żyć pełną piersią. To on przeszedł na drugą stronę ulicy i powiedział; jestem twój. To on.”Paullina Simons Jeździec Miedziany