„Wczoraj, nad ranem, przyszła do mnie rozpaczTo zwierzę musiało już długo spać we mnieBo kiedy się obudziłemUsłyszałem, że szlocham, łzySpływały mi po policzkach, wewnątrzCoś bulgotało i wzdrygało sięJakby kot, co zamieszkał we mnieUsiłował wypluć rybę, która cuchnieI zbyt późno zorientował sięŻe umiera”Krzysztof Karasek Źródło: Bestia
„Wrzesień powoli zamieniał się w jesień,nie ma słowików, ucichł gwar słowników,zabrakło ludzkiej kapeli, która zagrzewaławiosny i lata, komedia skończona.Znowu ład wkracza w chaos płaskim butem,co rozgniata zatarte litery chodnikalodowcem niepamięci.”Krzysztof Karasek Źródło: Wiek żelaza