„(…) Secmatte utrzymywał, że w zależności od swej długości, elementów fonetycznych oraz struktury sylabicznej słowa drukowane posiadają stałe wartości, które jakimś sposobem można obliczyć matematycznie. Powstałe w ten sposób symbole liczbowe ich reprezentatywnych wartości mogą być wówczas rozpatrywane w oparciu o bliskość ich wzajemnego położenia w kontekście zdania, a wykwalifikowany badacz potrafiłby wydedukować skuteczność, czy też siłę, ich obecności. Moje rozumienie tego, do czego zmierzał, sprawiło, że zmieniłem swą początkową ocenę co do stopnia jego obłąkania.”Jeffrey Ford Waga słów
„Krój pisma + Znaczenie x Struktura Sylabiczna – Długość + Płynność Spółgłoskowa/Nieśmiałość Werbalna x Nasycenie Fonetyczne = Waga Słowa bądź Wartość”Jeffrey Ford Waga słów
„Miłość – westchnął Secmatte. Potem powtórzył to jeszcze trzykrotnie, bardzo powoli, a przy tym głębszym niż jego zwyczajowy głos dziecka tonem. – Trudne słowo do opanowania – stwierdził. – Jest nieobliczalne, a jego wartość ma tendencję do nieznacznych zmian, kiedy łączy się ze słowami wielosylabowymi pisanymi Copenhagą bądź jedną z tych czcionek mniej naśladujących pismo odręczne.”Jeffrey Ford Waga słów