„Tu życie nie dla Pana, Bo czyż wiarę Pan da,Że gorzej tu, niż głosi wasza propaganda (…)U nas, jeśli do baru wejdzie kto na wódę,Od razu wpada konny oddział N. K. W. D.,By gościa, jego żonę i ojca i matkęCałkiem nagich traktorem wywieźć na Kamczatkę (…)Mikołajczyk przemawia, lecz podczas przemowyMa lufę pistoletu przytkniętą do głowyPo czym go się pakuje za kolczaste druty,Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty.Takie to u nas życie, drogi Panie Janie,Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan Zostanie,A gryps ten proszę spalić (…)”Jan Brzechwa Źródło: Gryps do Jana Lechonia
„Przykro było żurawiowi,Że samotnie ryby łowi.Patrzy – czapla na wysepceWdzięcznie z błota wodę chłepce.Rzecze do niej zachwycony:„Piękna czaplo, szukam żony,Będę kochał ciebie, wierz mi,Więc czym prędzej się pobierzmy.”Czapla piórka swe poprawia:„Nie chcę męża mieć żurawia!”Poszedł żuraw obrażony.„Trudno. Będę żył bez żony.””Jan Brzechwa Źródło: Żuraw i czapla