„Tam, gdzie są ludzie piękni, jak wiersze,Spokojni, jak lustro,Ze swoją niezmierzoną tęsknotąCi leniwi, których miłość odbitoKobieta z blednącą tęczówką czoła?Przyniosłabym im kwiaty.Myślę o tym przyjacielu, zbyt poniesionym przez muzykę,Który zamienił w gryI zrobił grę nudy,Tego zbyt poruszonego twarzami,Który odwrócił swą twarz do ściany, i tego niesamowitego kłamcy,Który w końcu zmienił się w prawdę.”Henri Coulette Źródło: Czarny Anioł, tłum. Mariusz Drozdowski