„Była to chyba Metyska. Miała wspaniałe ramiona i tę zwierzęcą piękność mieszańców o grubych wargach i ogromnych oczach. Była piękna, szaleńczo piękna. Prawdę mówiąc, pozostawało tylko jedno. Nie uczyniłem tego. Wskoczyłem na konia i odjechałem galopem, płacząc z rozpaczy i wściekłości. Ufam, że w dniu sądu, jeśli zabraknie czegokolwiek, co mógłbym ofiarować Bogu – dam Mu niby wiązankę wszystkie te pocałunki, których ze względu na miłość do Niego nie chciałem poznać.”Guy de Larigaudie
„Nasze życie jest tylko ciągiem następujących po sobie najdrobniejszych gestów, lecz te – gdy uświęcone – kształtują naszą wieczność.”Guy de Larigaudie
„Ktoś tam mijając nas rzuca nieprzyjemną uwagę… ty śpieszysz się… odchodzisz… lecz uśmiechnij się, uśmiechnij się szeroko. Jeśli ten uśmiech jest szczery, radosny – i tamten uśmiechnie się także, a cały incydent skończy się spokojnie. Spróbuj!”Guy de Larigaudie
„Przychodzą ciężkie godziny – wyznaje – gdy pokusa grzechu tak mocno i nieodparcie trzyma całe ciało, że tylko machinalnie – brzeżkiem ust i niemal nie wierząc zdolni jesteśmy mówić: Boże mój, mimo wszystko kocham Cię, lecz Ty zlituj się nade mną. I są wieczory, gdy siedząc czy to w głębi kościoła – i nawet nie mogąc się modlić (…), umiemy zaledwie powtarzać to biedne zdanie, którego czepiamy się jak deski ratunku: jednakże kocham Cię, Boże mój.”Guy de Larigaudie
„Boże mój, spraw, by siostry nasze – dziewczęta miały harmonijne ciała, by były uśmiechnięte i ubrane ze smakiem. Spraw, żeby były zdrowe i aby dusza ich była czysta, aby były czystością i wdziękiem naszego ciężkiego życia. By wobec nas były proste, macierzyńskie, bez nieszczerości i kokieterii. Spraw, by nic złego nie wśliznęło się między nas. I żebyśmy – chłopcy i dziewczęta – byli jedni dla drugich źródłem nie upadków, lecz bogacenia się. Między Tahiti i Hollywood – wspomina dalej – na koralowych plażach i pokładach parowców trzymałem w ramionach, w rytmie tańca najpiękniejsze kobiety świata. Nie zamierzałem zerwać żadnego z tych ofiarowujących się czy pałających żądzą zdobycia kwiatów. A przecież nie rezygnowałem z tego dla jakichkolwiek względów ludzkich – dla jednej tylko miłości Bożej.”Guy de Larigaudie
„Pędzona w nagonce zwierzyna daje z siebie znacznie większy wysiłek aniżeli my zdobywając łańcuch gór Birmańskich. A przecież tylko człowiek nadać może sens swemu wysiłkowi. Trzynastoletni chłopiec, który wstaje o kwadrans wcześniej, by pogimnastykować się przy otwartym oknie, zdobywa się na wysiłek, którego wartość jest większa aniżeli wysiłek szarżujących bawołów.”Guy de Larigaudie
„Trzeba serce mieć tak pełne Boga jak narzeczony ma serce pełne kobiety, którą kocha.”Guy de Larigaudie
„Tak bardzo przyzwyczaiłem się do obecności Boga w sobie, że w głębi serca zawsze mam modlitwę, która dochodzi niemal do warg. Ta zaledwie świadoma modlitwa nie ustaje nawet w półśnie, któremu towarzyszy kołysanie pociągu czy pomruk okrętowej śruby, nawet w uniesieniu ciała czy duszy, nawet w gorączce miasta czy napięciu uwagi w czasie pochłaniającego zajęcia. Gdzieś w głębi mnie jest toń nieskończenie spokojna i czysta i nie mogą jej dotknąć ani cienie, ani wiry powierzchni.”Guy de Larigaudie
„Wszystko trzeba ukochać: orchideę, niespodziewanie rozkwitającą w dżungli, pięknego wierzchowca, gest dziecka, dowcip czy uśmiech kobiety. Trzeba podziwiać wszelką piękność odkrywać ją, nawet jeśli nurza się w błocie i podnosić do Boga”Guy de Larigaudie
„(czystość) Jest możliwa, piękna i wzbogacająca, jeśli opiera się na zasadzie pozytywnej: żywej, całkowitej miłości Boga, gdyż tylko ona jedna zaspokoić potrafi ogromną potrzebę miłości, której pełne jest serce człowieka.”Guy de Larigaudie
„W gruncie rzeczy to wszystko jedno, czy ze względu na Pana Boga obiera się kartofle, czy buduje katedrę.”Guy de Larigaudie
„Całe moje życie było jednym długim poszukiwaniem Boga. Wszędzie i o każdej godzinie, na każdym miejscu świata tropiłem jego ślady. Śmierć będzie dla mnie tylko cudownym spuszczeniem ze smyczy.”Guy de Larigaudie
„Patrząc (…) na najbardziej nędzny film – pisał – można (…) modlić się machinalnie: za aktorów, reżysera czy statystów, za publiczność, która się bawi lub nudzi, za swego sąsiada z prawej czy z lewej strony.”Guy de Larigaudie
„Codzienna Komunia św. była dla mnie każdego ranka obmyciem się w wodzie życia (…), była pożywnym posiłkiem przed dalszym etapem drogi, była czułym spojrzeniem, które daje odwagę i ufność. Przeszedłem przez świat jak przez ogród otoczony murem. Szukałem przygód na pięciu kontynentach (…), a ja jestem ciągle w zamknięciu. Przyjdzie jednak dzień, gdy będę mógł zaśpiewać pieśń miłości i wesela. Usuną się wszystkie zapory. A ja zdobędę Nieskończoność.”Guy de Larigaudie
„Nie mogły zrozumieć piękne cudzoziemki – wyznaje – że nawet przy najbardziej porywającej muzyce tanecznej serce moje dotrzymuje taktu modlitwie i że modlitwa ta jest silniejsza aniżeli ich wdzięk i powab.”Guy de Larigaudie
„Przyjdzie jednak dzień, gdy będę mógł zaśpiewać pieśń miłości i wesela. Usuną się wszystkie zapory. A ja zdobędę nieskończoność.”Guy de Larigaudie
„Ścinając końcem szpicruty chwasty, żując źdźbło trawy, goląc się rano, bez znużenia powtarzać można Bogu, że kocha się Go bardzo.(…) Śpiewem opowiadać całe swe życie minione i marzenia, które się snuje na przyszłość – i tak mówić do swego Boga. I mówić Mu także, tańcząc z radości w blasku słońca na plaży czy sunąc na nartach po śniegu. Mieć zawsze blisko siebie Boga jak towarzysza i powiernika.”Guy de Larigaudie
„Codzienna Komunia stała się dla mnie jak kąpiel w żywej wodzie, która koi i odpręża mięśnie, jak pożywny posiłek przed drogą.”Guy de Larigaudie
„Czuć w głębi siebie wszelki brud, rozpustę i wrzenie instynktów ludzkich, a jednak trwać ponad tym, nie zanurzając się – tak jak kroczy się po wyschniętym trzęsawisku, pozwalając unosić się dzięki jakiejś swoistej lekkości”Guy de Larigaudie