„W owym czasie w grupie surrealistów nastąpił pewien zwrot. Pierwszy Manifest surrealizmu ukazał się przed dziewięciu laty. Dawno skończyły się skandale, wybryki i awantury. Nie było już w ogóle mowy o nieuleczalnej rozpaczy, o stanach furii i regularnych sabotażach… Do przeszłości należały pamiętne seanse „automatycznego pisania, hipnotycznych snów i sprawozdań z marzeń sennych”, które miały – Breton żywił taką nadzieję – zasilić przyszłą poezję.”Brassaï Źródło: Rozmowy z Picassem