„Pory roku wolno się zmieniały i w końcu Hrabia oznajmiał: „Opadają liście z perełkowców”.To oznaczało, że nieodwołalnie należało wynosić się z ulicy.”Atanas Sławow Kawiarnie literackie. Bambus
„Dziewczyny były dobre i potulne: żadna nie brała więcej niż pięć, dziesięć lewa.(…) Była wśród nich jedna nierozgarnięta grubaska. Pamiętam, jak kiedyś pojawiła się z grubą teczką pod pachą i położyła ją przed sobą na stoliku.Pewnie sądziła, że w ten sposób zostanie uznana za poetkę, czy coś w tym stylu. Tonczo zamówił jej następną kolejkę koniaku (…). Zapytał ją (…), o co chodzi z tymi teczkami. Zaczerwieniła się, ale uparcie trzymała się swojej wersji:– To są rękopisy pewnej młodej poetki – przyjaciółki. Dała mi je do przejrzenia.– Co? – Oczy Toncza omal nie wyskoczyły z orbit.– Co się tak dziwisz! – powiedziała dziewczyna. – Ostatnio w kraju sporo się pisze.Tarzaliśmy się ze śmiechu. Bawiła nas powaga, z jaką grała swoją rolę.(…) A teraz zadaję sobie pytanie: dlaczego właściwie tak nas to śmieszyło. Czyjej nawyk noszenia ze sobą tej teczki nie przytrafiał się też wielu z nas – początkujących pisarzy? A dokładnie: czy nie tuszował uprawianej przez wielu z nas intelektualnej prostytucji.”Atanas Sławow Kawiarnie literackie. Bambus