„Cóż, nie można było kupić biletu i, ot tak, sobie polecieć. Paryż… To było dla mnie coś niewiarygodnego, nieprawdopodobnego! Tam wszystko wyglądało inaczej. Mekka mody. Wybiegów. Wielkich projektantów. U nas praktycznie nie było agencji modelek, z małymi wyjątkami, które, gdy spojrzy się na nie z dzisiejszej perspektywy, bardzo odstawały od podstawowych standardów. A ja miałam swoje marzenia, wielkie aspiracje – Paryż, a potem… Hollywood. Tak, jak wiele młodych dziewczyn, które postawiły pierwszy krok w show-biznesie i którym wyśnił się Zachód! Poza tym straciłam wtedy mamę… Potrzebowałam tego wyjazdu.”Agnieszka Jaskółka Źródło: Wywiad, 2010 http://film.onet.pl/0,0,1625219,1,596,artykul.html