„Istnieje bardzo sprawiedliwa i obiektywna ocena teatru komediowego, sprawiedliwsza od recenzentów. To sala. Widownia, która bawi się lub właśnie kompletnie nic jej nie śmieszy. Przygotowując sztuki „śmieszne”, mam zawsze duże obawy, z końcem prób żaden z ogranych po tysiąckroć dowcipów już nie śmieszy, nic się nie układa, napięta do granic wytrzymałości nerwów „maszyneria” teatralna w przedpremierowej gorączce zgrzyta i trzeszczy. I dopiero podczas pierwszego spektaklu ta poczwarka przeradza się, no, ma szansę przerodzić się w motyla. Współpracuję często z fachowcem od komedii Wojciechem Pokorą i on na ostatnich próbach zwykł dopominać się publiczności. Bo potrzebuje już publiczności – partnera oddziałującego z drugiej strony.”

Źródło: „Gazeta Wyborcza”, Łódź, 7 listopada 2002 http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/muszas.htm

Pochodzi z Wikiquote. Ostatnia aktualizacja 4 czerwca 2021. Historia

Podobne cytaty

Emilia Komarnicka Fotografia
Jerzy Stuhr Fotografia

„Rafa komedii polega na tym, że nie wiem, czy moje poczucie humoru współgra z dzisiejszym. Zgłębiam fenomen Stanisława Barei. Jego trzydziestoletnie filmy dalej śmieszą współczesne dzieciaki. Co je śmieszy?”

Jerzy Stuhr (1947) polski aktor i reżyser

pytam. Przecież to były kabaretowe skecze, a nie film.
Źródło: rozmowa Pawła Smoleńskiego, Nie znoszę tej Polski w gorączce, „Gazeta Wyborcza”, 19–20 stycznia 2013.

Agnieszka Włodarczyk Fotografia

„Widziałam go najpierw sama w domu i trochę się bałam, co będzie. Natomiast bardzo miło byłam zaskoczona na premierze, dlatego, że okazało się, że ludzie się śmieją i to nawet sporo. Jeśli chodzi o mnie, to momentami ten dowcip mnie nie śmieszy a momentami mnie śmieszy. Tam każdy może się dopatrzeć czegoś dla siebie. Babcia się śmieje z tego, że inne babcie jarają trawę. Każdy znajdzie jakiś taki temat, który jego interesuje. Mnie na przykład interesowały koty, bo sama mam trzy koty, więc śmieszy mnie scena z kotami. Smaku dodają też wpadki aktorów pokazane na końcu, to jest bardzo fajne. Każdego jednak coś innego bawi. Ten dowcip jest bardzo różny, niektóre są stare, niektóre są nowe, wymyślone. Także film jest pomieszany. Ale nie jest to zła komedia na pewno. Ludzie się śmiali i to jest największy wyznacznik, bo jak ja oglądam coś sama, to patrzę dość krytycznie. Mnie nie za bardzo śmieszą moje sceny. Jak się pracuje przy takim filmie, to człowiek się boi, że może się nie udać. Natomiast tak naprawdę efekt się widzi dopiero wtedy, kiedy się usiądzie w kinie pośród innych ludzi.”

Agnieszka Włodarczyk (1980) polska aktorka

o filmie Job, czyli ostatnia szara komórka. <br class="br">Źródło: Agata Żbikowska, Ludzie się śmieją. Rozmowa z Agnieszką Włodarczyk jedną z gwiazd „Joba”, stopklatka.pl, 3 listopada 2006 http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=34414

Jan Machulski Fotografia
Jerzy Stuhr Fotografia
Hanna Śleszyńska Fotografia
Mikołaj Grabowski Fotografia

„Z krytykami nie zamierzam polemizować – ich opinia o niektórych spektaklach jest zdecydowanie krzywdząca, na szczęście – prócz recenzentów – w teatrze jest publiczność, ona wyraża opinię, kupując bilety.”

Mikołaj Grabowski (1946) polski reżyser i aktor, pedagog

Źródło: „Dziennik Polski”, 17 września 2004 http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/teatrwb.htm

Pokrewne tematy