„Nie jestem Nikodemem Dyzmą ani grzybem, który wyrósł jednej nocy.”

o wyborze na trenera reprezentacji Polski.
Źródło: tygodnik „Piłka Nożna” nr 51–52, 18 marca 2007

Pochodzi z Wikiquote. Ostatnia aktualizacja 21 maja 2020. Historia
Wojciech Łazarek Fotografia
Wojciech Łazarek17
polski trener piłkarski 1937

Podobne cytaty

Orest Lenczyk Fotografia

„Może dlatego, że nie brałem i nie biorę „lewej” kasy, nie piję, nie palę, postrzegany jestem jako dziwak.”

Orest Lenczyk (1942) polski trener piłkarski

Źródło: „Piłka Nożna”

Bill Shankly Fotografia

„Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, że to coś o wiele ważniejszego.”

Bill Shankly (1913–1981)

Some people believe football is a matter of life and death, I am very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that. (ang.)
Źródło: „Guardian”, 24 grudnia 1973, za: liverpoolfc.com

Paweł Zarzeczny Fotografia
Paweł Zarzeczny Fotografia

„Jestem bydlakiem. Kawałem chama. Grubą świnią. Cynikiem. Nic mnie nie rusza, ani mordy, ani bandytyzm, ani wasze chamstwo, bo ja was stworzyłem przecież. Ale od soboty płaczę. Naprawdę nie sądziłem, w najśmielszych marzeniach, że kompletnie nie umiejąc grać w piłkę nożną ogramy mistrzów świata. W Warszawie, Niemców. Tu jest klucz do tych łez.”

Paweł Zarzeczny (1961–2017) polski dziennikarz sportowy

po zwycięstwie reprezentacji Polski z Niemcami 2:0, 11 października 2014 roku <br class="br">Źródło: weszlo.com http://weszlo.com/2014/10/13/jak-co-poniedzialek-pawel-zarzeczny-123/,

„Ojcem chrzestnym tego pomysłu był (…) Henryk Bista, z którym mieszkałem kiedyś w jednym bloku. Byłem wówczas 16-letnim chłopakiem, gdy pewnego dnia, wychodząc na spacerze swoim psem Bartkiem, zobaczył mnie z piłką pod pachą i zapytał: – Słuchaj, byłeś kiedyś w teatrze? – A po co? – odparłem. – No wiesz, bo to takie magiczne miejsce. A w ogóle wiesz, że ja jestem aktorem? – ciągnął – No wiem, ale to co?”

Grzegorz Pawłowski (1957)

dopytywałem, – No to przyjdź kiedyś na jakąś sztukę – zachęcał. Tak też się stało. Zabrał mnie na spektakl raz, dragi, trzeci, zapraszał za kulisy, na próby i tak jakoś we mnie teatr zaczął się osadzać. W końcu zrodziła się myśl, by pójść w jego ślady. Jak się później okazało, wcale nie było to takie łatwe (...). Do szkoły teatralnej zdawałem pięć razy. <br class="br">o tym, jak został aktorem. <br class="br">Źródło: Katarzyna Szczczyrek, Aktorzy sceny rzeszowskiej - Grzegorz Pawłowski, „Super Nowości Rzeszów” nr 23, 03 lutego 2013 http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/155453.html

Pokrewne tematy